Iż sprawiedliwość a łaska to są zamki książęce twarde,

A pomsta zawżdy przypadła na ony złe tyrany harde.

Ale nam nie trzeba przykładów pogańskich, dosyć mamy srogich dekretów Pańskich na tę sprośną ohydę uczynionych, dosyć straszliwych głosów, co nas z tego upominają. A cóż potym, jestechmy prosto jako oni, co rano trochę na kazaniu popłaczą, a k’wieczoru się spiją aż jeden drugiego nie widzi. Także też o tych tak srogich postrachoch gdy słychamy, tedy się nam trochę we łbie zawierci536, a jako skoro ukażą zawojek lisi537 albo się ukaże jaki powinowaty, aliści ze wszytkiego nic. Ano Pan woła: „Miłujcie sprawiedliwość, co sądzicie ziemię538”. Ano się opowieda z srogim sądem swoim, iż: „ja i sprawiedliwości wasze, a nie tylko krzywdę z nowu539 posądzać będę540”. A bieda wam, co sądzicie złościwego za darmi jego, a uciskacie sirotkę. Bieda wam, co zowiecie dobre złym a złe dobrym541. Jako i Ezajasz powieda od Pana: „A co mnie po pościech waszych, po ofiarach waszych, po wołoch, po baraniech waszych?542 Ale czyńcie sprawiedliwość, tedy też wasza sprawiedliwość wzejdzie jako słońce przed oblicznością moją543”. To niechaj będzie Panu Bogu poruczono: ten umie i umiękczyć, i zatwardzić serca ludzkie.

6. Jako pana przestrzegać z uporu albo gdyby prawa gwałcił poddanym swoim

Nuż też, jeślibyś pana widział albo się w pychę unosząc, albo upór jaki przed się biorąc, albo na prawa a na wolności poddanych mało dbając, azażbyś miał być tak bezpiecznej cnoty, a siedząc tak jako malowane drewno a wewnątrz spróchniałe, abyś tego poczciwego pana swego przestrzec nie miał, widząc tak szkodliwe przymioty w nim, skąd by i sława jego, i wszytko szczęście jego snadnie upaść mogło? A jeszcześ k’temu przysiągł consulere et opponere se544 o każdy taki sprośny545 przypadek państwa onego. A gdzieżby tu była przysięga twoja, a gdzieżby tu było opponere twoje? Bo gdy się na to rozmyślisz, iż to opponere twoje ku czci a ku sławie onego Pana twojego, i ku jego na wszem szczęśliwemu panowaniu ściągać się będzie, a czegóż się tu lękać masz abo czym się tu strofować z tego masz?

Abowiem wspomni sobie, jeśli się ocz więcej krześcijańscy albo pogańscy królowie starali, jedno aby byli mieli miłość a życzliwość u poddanych swoich. A tym zawżdy i królestwa posiadali, i państwa swe rozszyrzali a sławę wieczną aż do dzisiejszych czasów odnosili. A czym wielki Aleksander posiadł świat? Jedno miłością u poddanych swoich546. Którzy, by byli mieli i po trzy gardła, radzi by je byli przy nim położyli. A czymże sobie to jednał? Niczym ci inszym, jedno sprawiedliwością a oną dobrocią swoją, którą wszytkim ukazował, a oną układnością swoją, której z nimi wespół używał. Na ziemi z nimi jadał i sypiał, wszytko z nimi na poły dzielił. I gdy go panowie karali547, kiedy w skarbie nic nie bywało, tedy powiedział, iż „to pewniejszy u mnie skarb, oto ci, co je widzicie, którzy mnie wiele skarbów rozmnożyć mogą”. Także jeśli królestwo które posiadł, w wielkiej sprawiedliwości je chował, a prawa i wolności każdemu mocno dzierżał.

7. Jako jest wielka rzecz miłość pańska u poddanych

Abowiem pan każdy u poddanych swoich jest jako mądry lekarz u chorych swoich. Gdzie widzi, iż może leguchnym lekarstwem co zagoić, tedy nie sieka, nie pali ani przykrymi prochy zasypuje, a też mu za to chorzy i więcej powinni dać, i więcej dziękować. Także też mądry a dobry pan, im nalżej może rany a krzywdy poddanych swych uspokoić, a wolności i prawa ich w całości zachować, tym więtszą u nich sobie miłość a życzliwość zjednać może. Abowiem co jest szczęśliwszego panu albo królowi? Jedno miłość u poddanych. Ano czytamy, co był uczynił Zopirus, on zacny rycerz, rozmiłowawszy się pana swojego Dariusa, gdy przez długi czas Babilonu z wielkimi trudnościami nie mógł dobyć, ten urznąwszy sobie gębę i nos uciekł do Babilończyków548, powiedając, iż: „mię ten nieszlachetny a zły pan mój obrzezał, żem mu radził, aby was w pokoju zaniechał”. A wiedzieli, iż to był zacny człowiek w wojsce Dariusowym. Oni mu uwierzywszy, bo były wielkie podobieństwa do wiary, uczynili go wnet starostą i hetmanem, a on potym po woli miasto Dariusowi podał. A tak tu pilno patrz, co to jest, a jako to jest wielka rzecz miłość poddanych przeciwko panom swoim. A co onych było, co sobie dla panów swych ręce palili, gardła dawali, a kto by ich wyliczył. Ale też panowie umieli się poddanym swym zachowywać: a zachowanie trudno skądinąd snadnie ma panu przypaść, jedno gdy pan wszem dobrotliwy, wszem równo sprawiedliwy, a iż wszem równo, tako bogatemu, jako ubogiemu, prawo a wolność jego zachowa. Boć hojnością albo dobrodziejstwy nie możeć być żadnym obyczajem wszem dobrym.

Bo też zasię słychamy o złych, jako je poddani truli, jako je marnie z państw wyganiali, potajemnie zabijali; azaby się tu o tym mało napisać mogło. Jako byli oni Dioniziusowie oni Heliogabalowie, oni Sardanapalowie, oni Baltazarowie549, jakie pomsty brali, jaka była sława ich. A bychmy więcej przykładów nie mieli, jedno z onego nieobacznego syna Salomonowego Roboama, gdy odrzuciwszy starą radę ojca swego, a usłuchawszy młodej rady pochlebników swoich, połamał prawa a wolności poddanym swoim, powiedając im, iż: „was ociec mój chował pod biczem, ale ja was będę chował pod kijem550”. Wnet dziesięcioro pokolenie odstąpiło od niego, a obrali sobie króla innego, a on ledwe na jednymże pokoleniu dokonał żywota swego. A tak patrz, co to jest prawa gwałcić albo łamać poddanym swoim.

Patrz zasię pogańskich królów, tak jakoś i wyższej słyszał, czym sobie zwyciężyli poddane swoje. Ano także Antygon, macedoński król, gdy leżał pod Atenami, a już ich miał dobyć, tedy mu panowie powiedali551, iż: „musisz, miłościwy królu, dobywszy miasta tego, mocno je oprawić552, bo jest nam na wielkiej przekazie553”. Powiedział król: „Już ja wiem, jako będzie mocne mury trzeba około tego miasta uczynić”. Pytali go panowie: „A jako?”. Powiedział król, iż: „zachować je w łasce, w sprawiedliwości, a w wolnościach ich, i jeszcze im ich więcej poprawić, tedy to barzo mocne miasto będzie”. I także potym uczynił. Miasto potym, widząc onę łaskę jego, i samo się potym mocno oprawiło, i mocno przy nim stało, a wielką mu miłość i stałość swą na wszem okazywało. Także Agezylaus, lacedemoński król, gdy panowie prosili, aby Spartę dał oprawić, kazał wyniść wszytkim Spartanom przed miasto we zbroi i ukazał je panom onym swoim, powiedając im: „Azaż to nie są mocne mury miasta tego, kiedy je ja będę chował w łasce a w miłości, w prawiech a w wolności ich?”554. Tamże im wnet kazał pisać przywileje, tamże im poprawił praw i wolności, a oni by też byli zań i trzykroć gardła dali.