Do Kasie

Im pilniej na twoje oblicze nadobne

Patrzam i na oczy twe, gwiazdam1 podobne,

Tem mie srodzej palą płomienie miłości!

Dla Boga, daj ratunk2: ginę w tej ciężkości!

O wdzięczne stworzenie, pani urodziwa,

Bacz to, że dla ciebie serce me omdlewa,

Cierpiąc niewymowny żal i dolegliwości;

Dla Boga, daj ratunk: ginę w tej ciężkości!

Ustawne wzdychanie, słowa niezmyślone3