Niechaj za przykład każdy sobie bierze,
Że ty na tego, co prze10 piekność hardy,
Masz munsztuk twardy.
Zgardzał ten nimfy11, co mu się kłaniały;
Prze jego hardość, chodząc miedzy skały,
Stwardziała Echo, powtarzać gotowa
Człowiecze słowa.
A gdy tak patrzał na swoje twarz chciwie,
Już poczuł miłość, wzdycha żałośliwie,
Już się rozmawiać [z] swem cieniem nie wstydzi,