Słowa do mnie nie rzeczesz i cieszysz się z tego,

Że ja dla ciebie ginę mękami srogiemi.

Okrutniejszy nie żywie zwierz nad cie na ziemi!

Wszytkę moję uprzejmość i posługi znaczne

Uporczywie wzgardziło twe serce niebaczne.

Lecz, jeśli jest na niebie co sprawiedliwości,

Srogiej pomsty nie ujdziesz dla tej niewdzięczności.

Ja swej krzywdy wzdychaniem i łzami smętnemi

Mścić się będę, nie mszcząc się sposoby inszemi.

Obacz moje cierpliwość: wolę zginąć w grobie,