Ciężki płacz, srogi płomień, kto mie z nich ma zgładzić.

W tem rozterku co cierpię, chciej uważyć sobie;

Lecz, jeślić i to trudno, powiem ja sam tobie:

Żywot mie już opuścił, śmierć się mie wziąć boi,

Sama żałosna miłość przy mnie stale stoi,

I ta tylko dla tego, aby mie męczyła:

Mnimiałaś, aby z cnoty przy mnie się bawiła?

Otóż słyszysz, tych czasów co się ze mną dzieje?

O nader srogie serce, co się z tego śmieje!

Ty jeśli mie nie myślisz na wieki zepsować,