Na Sokal wojska gdy już płaczliwego

Ostatek uwiódł od rąk okrutnego

Pohańca, — wolny, serce nielękliwe

Odkrył, te słowa mówiąc pamiętliwe:

„Farbę Bugowej, widziałem, krew wody

Nasza zmieniła, prócz pohańskiej szkody.2

Skryły się pola pod zacnemi ciały,

A mnie, niestetyż, kto w te zagnał wały?

Bojaźń wyrodna w serce me nie wchodzi,

Lecz, mogąc pomóc, żywiąc, umrzeć szkodzi,