Każdej przyganę mojej sprawie dają,

Na to swą pilność wszytkę obrócili

Bezbożni ludzie, aby mię hydzili.

I w zborach radzą, aby głowę moję

Lub skrytą zdradą, lub przez jawną zbroję

Stracili: przeto ścieżek mych pilnują,

Mnie przezpieczeństwa2 nic nie zostawują3.

A wiec to zcierpisz4, Panie sprawiedliwy?

Będąż sie cieszyć z swoich spraw złośliwi?

Będziesz odwłaczał5 zborowi zdradnemu