Tyś wskrzesił naszę sławę, ty bowiem pokoje, Wyrodnym smaczne sercom, ganisz i do zbroje Potrzebną chęć pobudzasz, która, legartowem Jadem zjęta, nie dbała długo być obłowem

To zdradliwym Tatarom i Moskwicinowi Chciwemu, okrutnemu, pół poganinowi. Dziś samo imię twoje pohańce hamuje, A straszny tyran sam strach, hańbę, szkodę czuje

Strach, hańbę, szkodę czuje, a da Bóg życzliwy, Jeśli wróżba nie próżna, a strony sprawiedliwej I upadek czuje i, pozbywszy głowy, Spuści państwa pod twój sceptr wdzięczny, sławny, zdrowy.

O, bodaj późno w niebie twojej godną cnoty Koronę gotowano: Nie tylko wiek złoty W twej Polszczę widzieć mamy, lecz i przed naszego Chrysta krzyżem gwałt zwykły Machmeta krwawego!

Przypisy:

1. Kameny — Muzy. [przypis redakcyjny]

2. nie godno — nie (jest) godne. [przypis redakcyjny]

3. w pierwszej ojczyźnie — Siedmiogrodzie. [przypis redakcyjny]

4. powszechna wiara — katolicka. [przypis redakcyjny]

5. Więtszym — starop. większym (por. więcej, więc). [przypis redakcyjny]