Wieczno–trwałej ozdoby, i czynią staranie,

By chcąc samego ciebie miłowali, Panie.

I mnie policz w tę liczbę, ojcze miłosierny,

A daj, bym i tu baczył, iżem proch mizerny,

I, nierówny tak ciężkich przygód nawałności,

Niech znam moją możnością wielkie twe lutości.

Ale kto jest szczęśliwy, choć dyjamentową

Wdział zbroję, wojnę cierpiąc długą i surową?

Przeto proszę: ty, któryś jest obrońcą w boju,

Nie odwłaczaj dać sie nam, zbawienny pokoju.