***

Dobry wieczór, nazywam się Mickiewicz, jestem

Białorusinem. pierwszy w Polsce pisałem jak O’Hara

potem wszystko mi się poprzestawiało, do żony

zacząłem się zwracać per mebel. przez chwilę

myślałem o staniu się jednym

z tłumem prymitywów zadeptujących Place de la Concorde

adidasami „Podhale”. moja pycha zdradziła mnie i wyśmiała.

przez chwilę myślałem o staniu się jednym

z kosmicznym tonem Wszechświata, duchowym czynem,