Dwudziesta trzecia1

czterdzieści cztery:

węższy od ostrza żyletki przesmyk

między „jeszcze nie” i „już nie”

czy raczej któraś z fal oceanu

pomiędzy jednym i drugim skokiem

wskazówki dworcowego zegara

a czy nie jest tak

że chwile jak groch sypią się

poprzez przestrzeń