***1

życie, epopeja rozkładu ciała!

już myślałbyś, że wszystko wskakuje

na wspaniałe tory, a tu — w lustrze

wyszczerza się drugi podbródek. ojciec

twierdzi, że koło trzydziestki powinienem

przestać pisać, inaczej stanę się

„takim dupkiem jak Herbert”. ale jak nie

tworzyć urojonych piękności, kiedy każdym

nerwem czujesz flaczenie tej podstawowej.