TARTUFFE

Tak, mój bracie, jam winny, złośliwy; w pokorze

Wyznaję, żem jest grzesznik nikczemny i złości

Pełen, żem łotr największy, niegodny litości.

Każda chwila w mym życiu, to jest zbrodnia nowa,

Stek grzechów, nieprawości w mej duszy się chowa

I moje nędzne życie przyjmując w rachubie,

Niebo za karę dziś mnie poddało tej próbie.

Toż pod zarzutem wszelkim, chętnie skłaniam głowę,

Bo, broniąc się, przestępstwo popełniałbym nowe.