Nie, nie, niechaj pozory twym zdaniem nie rządzą,

Niestety takim jestem, jak oni mnie sądzą.

Cały świat w uczciwości szatę mnie ubiera,

Lecz ja nic nie wart jestem, to jest prawda szczera.

zwracając się do Damisa

Tak jest, mój drogi synu, mów żem jest nędznikiem,

Zdrajcą, złodziejem, łotrem, podłym rozbójnikiem,

Choćbyś wstrętniejszych jeszcze wymysłów tu użył,

Niczemu nie zaprzeczę, bom na nie zasłużył;

Na kolanach wysłucham, niech je gniew twój miota,