Jednak dobrze umiała korzystać z młodości;

Dopiero kiedy uciech zamknęła się brama,

Od świata, co ją rzucił, niby stroni sama,

By pod szumną zasłoną skromności bez granic

Schować resztki urody, co już dzisiaj na nic.

Kokietka18 w pobożną się zamienia nieznacznie;

Gdy grono wielbicieli dezertować19 zacznie

I, aby ciężką stratę z poddaniem przeniosła,

W smutnej chwili zostaje dewotką z rzemiosła.

Wtedy w swoim zadaniu ostrym i surowem