Nikomu nie przebaczy, wszystko skarci słowem,

Nic nie może być skrytym dla takiej jejmości,

Głośno gromi za wszystko, lecz tylko z zazdrości,

Że innej się uśmiecha ta rozkoszy czara,

Do której, ona czuje sama, że za stara.

P. PERNELLE

do Elmiry

Otóż synowo! jakie ciebie bawią baśnie,

Ty sama w ich tworzeniu pierwszą jesteś właśnie,

A ci, co chcą zaprzeczyć, tu się mówić boją,