Ja wiem, jaką ty słabość masz dla mego syna,

Tego łotra; przez niego ta historia cała

Ułożona, a tyś jej zaprzeczyć nie chciała,

By biednego człowieka zgubić przez te baśnie.

Ale twoja spokojność zdradziła cię właśnie.

ELMIRA

Czyż potrzeba mieć na tak dziwne oświadczenie

Zaraz obelgę w ustach i w oczach płomienie?

Gdy naszą cześć kto dotknie, potrzebaż w tej chwili,

Abyśmy mu zniewagę największą rzucili?