Tak jest, bo mam zwierzenie dla pana gotowe,

Zamknij pan drzwi i wkoło rozejrzyj się wszędzie,

Czy znów kto nie widziany słuchać nas nie będzie.

Tartuffe idzie zamknąć drzwi i wraca.

Nie chcę, by się poprzednie zajście powtórzyło,

Bo to dla nas obojga nie byłoby miło.

Z tej niespodzianki dotąd ochłonąć nie mogę,

Damis w straszną o pana przyprawił mnie trwogę;

Pewno pan słusznie moje starania ocenia,

Com robiła, aby go zmusić do milczenia.