A będąc w świcie króla — zaleca pustelnie.

Pod zasłoną pokory zasypują błotem;

Mściwość, gwałtowność, skąpstwo zwykłym ich przymiotem.

Zgubią kogo, lub straszną dokuczą mu męką,

Dowodząc, że to Pan Bóg kierował ich ręką

I przekonają wszystkich, że zgubić potrzeba

Kogoś, bo to jest wielka zasługa dla nieba.

A tym niebezpieczniejsza jest ta broń zdradziecka,

Że schylać głowę przed nią uczą nas od dziecka,

I ta zemsta straszliwa musi im ujść płazem,