SGANAREL
Któż, u stu diabłów, przychodzi nam zakłócać posiłek!
DON JUAN
Chcę wreszcie bodaj przy wieczerzy mieć spokój; nie wpuszczać mi nikogo.
SGANAREL
Niech pan pozwoli, już ja to sam załatwię.
DON JUAN
widząc Sganarela wracającego z przerażeniem:
Co to jest? Co się stało?