Panie... mam katar.

DON JUAN

Nic nie szkodzi. Dalej! do służby: A wy śpiewajcie do wtóru.

POSĄG

Dosyć już, don Juanie. Zapraszam cię na jutro do siebie, na wieczerzę. Czy będziesz miał odwagę?

DON JUAN

Owszem, przyjdę samowtór46 ze Sganarelem.

SGANAREL

Ślicznie dziękuję, ja jutro poszczę.

DON JUAN