SGANAREL
Jak to? Dudku?
DON JUAN
Co! Ty bierzesz za dobrą monetę wszystko, com nabajał? Myślisz w istocie, że usta moje były w zgodzie z sercem?
SGANAREL
Jak to! To nie... Pan nie... Pańskie... na stronie: Och, cóż za człowiek! cóż za człowiek! Cóż za człowiek!
DON JUAN
Nie, nie, nie odmieniłem się wcale; zawsze jestem wierny samemu sobie.
SGANAREL
Więc nie poruszył pana i ten cud niepojęty? Ten posąg, który rusza się i mówi?