KAROLKA
O, panie, niech pan zaczeka, aż się pobierzemy. Potem to już będę pana całowała, ile tylko pan zechce.
DON JUAN
Dobrze więc, piękna Karolciu; zgadzam się na wszystko, co każesz; daj mi tylko swą małą rączkę, i pozwól, abym tysiącem pocałunków wyraził zachwyt i szczęście, którego w tej chwili doznaję.
SCENA TRZECIA
DON JUAN, SGANAREL, PIETREK, KAROLKA.
PIETREK
odpychając don Juana, który Karolkę całuje w rękę:
Powoli, panie, powoli; niech no pan zwolni troszeczkę. Zanadto się pan gorącuje; jeszcze pan frybry26 dostanie.