wstrzymując Karolkę i Małgosię:
O, biedne wy dziewczęta, litość mnie bierze, gdy widzę wasze zaślepienie! Nie mogę patrzeć, jak samochcąc pędzicie do zguby. Wierzajcie mi, jedna i druga: nie zaprzątajcie sobie głowy bajeczkami, które on wam opowiada, siedźcie spokojnie w swojej wiosce.
SCENA SIÓDMA
DON JUAN, KAROLKA, MAŁGOSIA, SGANAREL.
DON JUAN
Ciekaw jestem, czemu Sganarel nie pospieszył za mną.
SGANAREL
Mój pan to arcyszelma, chce was tylko wywieść w pole, jak już wywiódł tyle innych; gotów się ożenić z całym światem, byle... spostrzegając don Juana: To fałsz; ktokolwiek to wam powie, krzyknijcie mu w twarz, że skłamał. Mój pan nie jest gotów ożenić się z całym światem, nie jest szelmą, nie ma zamiaru wywieść was w pole i nie wywiódł jeszcie nikogo. A, otóż i on; spytajcie najlepiej jego.
DON JUAN
patrząc na Sganarela podejrzliwie: