ŻEBRAK

Jestem biedny człowiek, panie; od dziesięciu lat żyję samotnie w tym lesie. Nie omieszkam prosić nieba, aby zesłało na was wszelkie dobro.

DON JUAN

Ech, prośże nieba, aby ci dało ubranie na grzbiet, a nie troszcz się o sprawy drugich.

SGANAREL

Widać, poczciwcze, nie znasz jeszcze mego pana; on wierzy tylko, że dwa a dwa jest cztery, a cztery i cztery ośm.

DON JUAN

Cóż ty robisz, człowieku, w tym lesie?

ŻEBRAK

Proszę codziennie niebios za pomyślność poczciwych ludzi, którzy mi dają jałmużnę.