Przemówiła! O wspaniała potęgo lekarstwa! O boski lekarzu! Jakąż wdzięczność winienem ci, doktorze, za to cudowne uleczenie! Czym potrafię ci odpłacić takie dobrodziejstwo?
SGANAREL
przechadzając się po scenie i wachlując kapeluszem
Ha! ta choroba kosztowała mnie niemało trudu!
LUCYNDA
Tak, ojcze, odzyskałam mowę; lecz odzyskałam ją po to, aby ci powiedzieć, iż nigdy nie zaślubię innego niż Leandra i że próżno się starasz narzucić mi na męża Horacego.
GERONT
Ależ...
LUCYNDA
Nic nie zdoła zachwiać mego postanowienia.