MARCYNA
Czego się pan wtrąca?
PAN ROBERT
Zbłądziłem, wyznaję.
MARCYNA
Pańska sprawa?
PAN ROBERT
Ma pani słuszność.
MARCYNA
Widzicie tego gbura: chce zabronić mężowi walić własną żonę!
Czego się pan wtrąca?
Zbłądziłem, wyznaję.
Pańska sprawa?
Ma pani słuszność.
Widzicie tego gbura: chce zabronić mężowi walić własną żonę!