do Walerego

Ale co stary za ćwieka zabił sobie w głowę, kiedy już wszystkie dochtory na darmo wygadały nad nią całą swą mądrość!

WALERY

do Łukasza

Czasem, dobrze szukając, trafi się na to, czego nie można było znaleźć od razu: nieraz tam, gdzie byśmy się najmniej spodziewali...

MARCYNA

j.w., nie widząc ich

Tak, muszę się zemścić, żeby nie wiedzieć co! Czuję te kije w dołku aż pod samym sercem; nie mogę ich strawić...

Mówiąc to, w zamyśleniu natyka się niechcący na Walerego i Łukasza, których potrąca

Och, przepraszam, nie spostrzegłam panów, głowę mam tak nabitą kłopotami...