Żoneczko, aniołku, znowu cię skóra świerzbi, jak zwykle.

MARCYNA

Już ja ci pokażę, że się ciebie wcale nie boję.

SGANAREL

Moja droga połowico, ty koniecznie chcesz coś oberwać.

MARCYNA

Czy ty myślisz, że ja się zlęknę twego gadania?

SGANAREL

Słodki przedmiocie mych uczuć, ja tobie uszy oberwę.

MARCYNA