SCENA III
Pani Jourdain, Pan Jourdain, Michasia, Dwaj lokaje
PANI JOURDAIN
Ho, ho, to znowu coś nowego! Cóż to ma być, mężu, ta cała parada? Czy ty kpisz sobie z ludzi, żeby się tak wysztafirować? Masz ochotę, aby wszyscy sobie na tobie jęzory ostrzyli?
PAN JOURDAIN
Tylko błazny i błaźnice mogą sobie na mnie ostrzyć języki, moja żono.
PANI JOURDAIN
Doprawdy! Myślisz może, że czekali z tym do tej pory — od dawna już cały świat sobie pokpiwa z twoich fanaberyj.
PAN JOURDAIN
I któż to jest ten cały świat, jeśli łaska?