Donosząc ci z kolei, co mówią o tobie.
Pewnego dnia spotkałam, oddając wizyty,
Kilka osób, zacności wprost niepospolitej104,
Które prawdziwej cnoty podnosząc zalety,
O tobie parę uwag wtrąciły, niestety!
Lecz ni zasad twych świętość, ni zapał gorliwy,
Nie znalazły w ich oczach łaski osobliwej,
Twoja przesada w cnoty surowej pozorze,
Twe rozprawy ustawne o czci i honorze,
Twe okrzyki i minki przy słówku dwuznacznym,