Nie, pani; ta zniewaga nazbyt jest dotkliwa,

Aby ją mogły przetrwać miłości ogniwa;

Nic mojego zamiaru stałości nie skruszy,

Bo bym pogardzać sobą musiał z całej duszy.

Oto ona; jej widok gniew we mnie podsyca,

Niech słyszy całą prawdę ta nędzna zwodnica;

Wprzód ją zawstydzę, potem u stóp twych bez zwłoki

Złożę serce nieczułe już na jej uroki.

SCENA TRZECIA138

CELIMENA, ALCEST