ALCEST
Nie odmienisz mych uczuć nazwaniem niczyjem:
Jednymi gardzę, bo są źli i niegodziwi,
Drugimi, że na podłość ludzką zbyt cierpliwi
I że nie płoną dla niej tym gniewem wieczystym,
Jaki winien występek budzić w sercu czystym.
Czego nie zniosą świata względy zbyt łaskawe,
Dowodem jawny oszust, z którym wiodę sprawę21!
Z dala poznasz w nim franta przez maskę układną,
Czym być potrafi, nie jest tajemnicą żadną;