SCENA SZÓSTA
WALERY, JAKUB
WALERY
śmiejąc się
Widzę, mości Jakubie, że źle ci płacą za twą szczerość.
JAKUB
Do licha, mości przybłędo, który chcesz tutaj grać ważną figurę, to nie twoja sprawa. Śmiej się z kijów, które sam dostaniesz, nie z moich.
WALERY
Ejże, panie Jakubie, proszę, niech się pan nie złości.