Dość długo już w swej pysze ten szalbierz wytarty

Z słusznego mego gniewu dworował bezkarnie,

Cierpliwości zbyt srogie zadając męczarnie;

Zbyt długo już intrygi wobec ojca stroi

Przeciwko Walerego miłości i mojej.

Raz mu oczy na zdrajcę otworzyć potrzeba —

Oto po temu środki zsyłają mi nieba;

Za tę sposobność dank się należy niebiosom,

Użyć jej — to winienem własnym swoim losom

I wart byłbym utracić ją bodaj na zawsze,