zwracając się do Damisa

Tak jest, mój drogi synu114, nazwij mnie nędznikiem,

Zdrajcą podłym, złodziejem, łotrem, rozbójnikiem,

Rzuć mi na głowę stokroć wstrętniejsze nazwanie —

Ja ci się nie przeciwię, zasłużyłem na nie.

Na kolanach to zniosę: i tak zbyt łagodnie

Będę tym ukarany za żywota zbrodnie.

ORGON

do Tartufa

Mój bracie, to za wiele! (do syna) Serce ci nie pęknie,