I że nie miał w tym racji, o co cię posądził —

Czyliż prawem najświętszym nie jest chrześcijanina

Stłumić gniew, co się słusznej zemsty dopomina?

A co więcej, czy godzi się to cierpieć komu,

By zań własnego syna ojciec wygnał z domu?

Powtarzam ci raz jeszcze i mówię to szczerze,

Że każdy bez wyjątku za złe ci to bierze

I jeśli mnie posłuchasz, rzecz załatwisz całą,

Nie czekając, by złe się jeszcze gorszym stało.

Cały swój gniew ofiaruj przed ołtarzem boskim