Ach, w takiej chwili zawsze wszak srom nasz niewieści

Skrywa żar, co się w sercu zaledwie pomieści,

I, choć wybór za chlubę najwyższą mu stanie,

Wstydem przejmuje takie zbyt jawne wyznanie!

Zrazu bronim się tedy, lecz sposób obrony

Dość zdradza, że już słabnie walka z naszej strony,

Że usta chęciom cichym przeczą dla pozoru

I że taka odmowa nie wróży oporu.

Być może, iż wyznanie czynię zbyt otwarte

I zbyt łatwo cześć swoją stawiam tu na kartę,