Lecz, jeżeli już szczerze mam mówić do pana,

Czyż byłabym Damisa wstrzymała dziś z rana,

Czy byłabym słuchała w sposób tak cierpliwy

Ofiary serca twego aż nazbyt żarliwej

I całej sprawie obrót dała tak łagodny,

Gdybyś mniej mi się zdawał tkliwych uczuć godny?

A gdy sama żądałam niby to za karę,

Abyś z małżeństwa swego zrobił mi ofiarę,

Cóż mogło budzić niechęć do takiego stadła,

Jeśli nie słabość zbytnia, co w duszę się wkradła,