Jak to? Że jeden szalbierz uwiódł cię niegodnie,

Ukrywszy pod świętości maską niecne zbrodnie,

Chcesz mniemać już, że każdy jego dróg się trzyma

I że prawdziwej cnoty już na świecie nie ma?

Pozostaw niedowiarkom to głupstwo — sam wprzódy

Naucz się, jak odróżniać prawdę od obłudy,

Nie obdarzaj zbyt rychło ufnością nikogo

I staraj się rozsądku kroczyć zawsze drogą!

Strzeż się, jeżeli możesz, czcić zapał udany.

Lecz nie krzywdź posądzeniem cnoty nieskalanej,