170. Niesłusznie się pan żali — Ta apostrofa Doryny jest może nazbyt okrutna w stosunku do tak udręczonego Orgona. [przypis tłumacza]

171. Człowiek, trzeba to przyznać... — Jeden z tych z samych trzewiów wydartych wykrzykników, wybiegających daleko poza ramy komedii. Ileż razy wykrzyknik ten musiał się wyrwać z ust i z serca Moliera w czasie niecnej kampanii prowadzonej przeciwko niemu! [przypis tłumacza]

172. Czemuż do więzienia — Zakończeniu temu, jak w ogóle wielu zakończeniom Moliera, zarzucano sztuczność. Objaśniając Skąpca wspominałem, iż często takie sztuczne zakończenie wynika z tematu, który dramat wtłacza w ramy komedii. Ale tu słusznie zauważono, że było to jedynie możliwe zakończenie komedii, jedyne, które daje widzowi zadowolenie. Wady, głupstwa wystarczy skarcić śmiechem, ale skarać zbrodnię, niegodziwość, i to taką, może tylko władza. Molier pokazał ruinę, do jakiej może doprowadzić dom intryga obłudnika; doprowadził Orgona i jego rodzinę na samą krawędź przepaści, w którą w rzeczywistości stoczyliby się bez ratunku; obecnie kończy rzecz szczęśliwie, nie chcąc zasmucać widza. Czy to zakończenie było takim pierwotnie, czy dopiero powstało potem, w czasie walki o Tartufa i zrodziło się częścią z wdzięczności dla króla, częścią, aby go niejako wciągnąć do wspólnictwa, nie wiadomo. Kiedy grywano Tartufa w czasie Rewolucji Francuskiej, zmieniono w tej tyradzie „króla” na „prawo” i w ogóle całą komedię przerobiono w tym duchu. [przypis tłumacza]

173. błąd (...) ze zbytku przyjaźni — Przyjaźni do Argasa, którego depozyt Orgon przechował z narażeniem siebie. [przypis tłumacza]