Zwracał mi nieodmiennie część mojej ofiary58.

„To za wiele — powiadał — połowa dość będzie

I tak łaski twej nadto doznaję w tym względzie”.

Gdym zaś wzbraniał się przyjąć, zgadnij, co on pocznie:

Resztę biednym w mych oczach rozdzielał bezzwłocznie59.

Słowem, niebo go wwiodło w domu mego progi,

A z nim weszła pomyślność wszelka, spokój błogi.

On o wszystko się troszczy, nawet o mą żonę60

O mój honor starania ma nieocenione, —

Jego straże każdemu do niej wstępu bronią61