zadaje pchnięcia na wszystkie strony, jak gdyby walczył z kilkoma osobami

Bez pardonu. Masz! Ostro. Trzymaj! Roztropnie a śmiało. A, łotry! A, draby! Swędzi was skóra, swędzi? Już ja wam ją wygarbuję. Macie gałgany, macie! Dalej! Masz i ty, i ty! Trzymaj!

zwracając się w stronę Arganta i Skapena

I to jeszcze, i to! Co, dajecie drapaka? Stać mi tu ostro, stać ostro!

SKAPEN

No, no, no, panie! My nie trzymamy z nimi.

SYLWESTER

To was nauczy robić sobie ze mnie zabawkę.

SCENA DZIESIĄTA

ARGANT, SKAPEN.