SYLWESTER
Bo widzę, jak bez żadnej potrzeby narażasz grzbiet na porządną porcję kijów.
SKAPEN
Więc dobrze, narażam; ale nie twój, tylko swój własny.
SYLWESTER
Masz słuszność: jesteś panem swoich pleców, możesz nimi rozrządzać, jak ci się spodoba.
SKAPEN
Tego rodzaju niebezpieczeństwa nigdy mnie nie odstraszały. Gardzę owymi tchórzami, co to, chcąc niby wszystko przewidzieć, ze zbytku ostrożności nie ważą się na żaden hazard9.
ZERBINETA
do Skapena