Mówi cały czas na przemian swoim i zmienionym głosem.
„Hej tam, człowieku, ty, z workiem!”
Co, panie?
„Dostaniesz ludwika, jeśli mi powiesz, gdzie może być Geront”.
Pan szuka pana Geronta?
„Tak, do kata, szukam”.
I wolno wiedzieć w jakiej sprawie?
„W jakiej sprawie?”
Tak.
„Chcę go, do stu kaduków, po prostu zatłuc tym kijem”.