Podnieś głowę, uwagę wytęż należycie:

Tu,

Kładąc palec na czoło:

o, tutaj patrz na mnie w czasie tej rozmowy,

I najmniejsze słóweczko wbij sobie do głowy.

Zaślubiam cię, Anusiu; i co dzień sto razy

Winnaś wysławiać losu tak szczęsne rozkazy,

Wspominać niskość stanu, w którymś jest zrodzoną,

I zarazem mą dobroć wielbić nieskończoną,

Co, z nikczemnej kondycji wieśniaczki ubogiej,