Wonności, blansze, pomady,

Któremi w świecie piękność kobiety zwycięża;

Dla czci naszej to wszystko trucizny śmiertelne:

Rzadko starania tak dzielne

Podejmuje się dla męża.

IV. Maksyma

Pod czepkiem, jak wstyd każe, niech, wychodząc z domu,

Blaski spojrzenia przysłoni:

Tem serce małżonka skłoni,

Że nie będzie żądała wpaść w oczy nikomu.