V. Maksyma
Prócz gości, co u siebie ich sam mąż przyjmuje,
Zdrowa rada zakazuje,
Aby ktoś miał istnieć dla niej:
I ludzie płochego stanu,
Co mają sprawy do pani,
Zwykle nie są mili panu.
VI. Maksyma
Na żadne gaszków prezenta
Przenigdy niech nie przystaje,