Nie wiem; lecz że ktoś zdradził, mam na to dowody.

Szedłem właśnie ochoczo, by, w zwykłą godzinę,

Odwiedzić nieco moją anielską dziewczynę,

Kiedy, jakby mnie pierwszy raz w życiu widzieli,

I pachoł, i służąca w drodze mi stanęli,

I „ruszaj, pókiś cały” krzycząc srogim głosem,

Zatrzasnęli po prostu mi bramę przed nosem.

ARNOLF

Co! przed nosem!

HORACY