Z jej woli, wraz się skąpy staje rozrzutnikiem,

Tchórz rycerzem, gbur prosty czułym zalotnikiem;

Najbardziej tępej duszy ona daje ostrze

I nagłą bystrość wlewa w objęcie najprostsze.

W Anusi cud ten mocą zabłysnął tajemną,

Bo, gdy takiemi oto słowy zrywa ze mną:

„Odejdź pan: już twa noga tutaj nie postanie;

Znam twe chęci, a oto masz odpowiedź na nie”,

Ten kamień, co się panu wydawał tak srogi,

Razem z małym liścikiem upadł mi pod nogi;